[Geforce 8600GT] Metoda piekarnikowego odnawiania lutów

Wstęp:

Jak dobrze wszyscy wiemy czasami zdaża się, iż producenci uraczają nas produktami, a w niektórych wypadkach całymi seriami produktów z fabrycznymi bublami.  Takim seryjnym bublem okazały się karty graficzne wypuszczone w głównej mierze na rynek europejski przez Nvidie. Do wadliwej serii kart zaliczają się modele Geforce 8600 GS, oraz Geforce 8600 GT z podwójną rewizją rdzenia A2, które przeznaczone były do instalacji w laptopowych gniazdach MXM II.

Problemowe karty montowane były głownie w laptopach Compal FL90, FL92, IFL90, JFL92

Problematyka:

Karty graficzne z omawianej serii mają tendencję do nadmiernego nagrzewania się, ale dużo poważniejszym problemem jest ich stosunkowo częste odmawianie współpracy.

Powód kłopotów z kartą najlepiej opisuje w swojej wypowiedzi użytkownik Znajomity z forum NotebookCheck.pl

Feler tych kart polega na tym, ze podczas procesu produkcji użyto do łączenia elementów cyny o złym składzie oraz za malo. Podczas używania kompa - pod wpływem temp z biegiem czasu - cyna ulega utlenianiu i tworzą się jakby zimne luty które przestają przewodzić prąd. W efekcie układ przestaje działać mimo wszystkich elementów sprawnych

 Możliwe objawy problemu:

  • brak obrazu na matrycy, jak i na podpiętym do wyjścia D-SUB monitorze
  • podział ekranu na od 6 do 8 części wyświetlających zdublowany widok
  • przekłamania w wyświetlaniu obrazu
  • artefakty
  • linie pionowe i/lub poziome

Rozwiązanie:

Rozwiązań problemu jest kilka. Wszystko zależy od nakładów jakie trzeba ponieść i ewentualnego ryzyka.

Metoda nr 1. - Zakup nowej karty.

Aktualnie, czyli w styczniu 2012 roku ceny dziłających kart graficznych z felernej serii Geforce na popularnym portalu aukcyjnym wahają się w okolicy 200 zł. Czy jednak zakup kolejnej karty graficznej z felernej serii to dobry pomysł zostawiam pod dyskusje. Można jednak zakupić inny model z innej firmy. Szczególnie polecane są karty ATI Radeon 3450, które bardzo dobrze pracuje w laptopach ze złączem MXM II. Koszt karty graficznej ze stajni ATI z wiadomych względów przekracza koszt karty Geforce i wynosi ok 380 zł

Jeżeli nie mamy zdolności manualnych, albo czasu do kosztu karty doliczyć trzeba od 100 do 200 zł kosztów serwisu, gdyż, aby wymienić samą kartę trzeba rozłożyć na czynniki pierwsze całego laptopa.

 

Metoda nr 2. - Naprawa uszkodzonej karty.

Koszty oddania całego laptopa do serwisu po sprawdzeniu oferty kilku firm wahaja się od 300 do 400 zł. W tym wariancie nie interesuje nas zupełnie nic. Pozostaje jedynie ryzyko, że naprawiona karta może ponownie odmówić posłuszeństwa i znów trzeba będzie ponosić dodatkowe koszty. Serwisy dają od 3 do 6 miesięcy gwarancji na naprawiany sprzęt.

Serwisanci najczęściej stosują jedną z dwóch metod. Albo naszą kartę wygrzeją odnawiając luty, albo wykonają pewniejszy reballing i przelutuja uklad od nowa. Koszt reballingu jest zalezny od firmy i znalazlem ofertę wykonania tej uslugi za 79 zl, jak i za 300 zl więc rozciąglość przedzialu cenowego jest spora.

 

Metoda nr 3. - Własnoręczna regeneracja w piekarniku.

Jeżeli posiadamy odrobinę odwagi i zręczności manualnych, oraz chcemy przełożyć na nieodległą przyszłość zakup nowej karty graficznej to możemy pokusić się o regenerację karty w warunkach domowych. Oczywiście każdy bierze własną odpowiedzialność za swój sprzęt. Osobiście uważam, że nie ma wiele do stracenia, gdyż naprawa w serwisie kosztuje tyle samo co nowa lepsza karta ATI którą tak czy owak musielibyśmy kupić w razie niepowodzenia, a do zyskania mamy odroczenie wydatków.

Na początku warto wspomnieć jaki cel ma nasze działanie. Jak dowiedzieliśmy się z Problematyki cyna łącząca styki naszego układu utlenia się i tworzy twarde luty, a niejednokrotnie pęka na skutek nagłych zmian temperaturowych. Nasze działanie ma w efekcie przyczynić się do odnowienia lutów, a to uzyskać możemy przy użyciu kuchenki, którą znajdziemy w każdym domu.

Profesjonaliści w serwisach wykonują dokładnie takie same czynności lecz przy użyciu specjalistycznego sprzętu z dokładnymi termostatami i również niechętnie udzielają gwarancji na naprawy.

 

Naprawę rozpoczynamy od rozebrania na czynniki pierwsze naszego laptopa. Opieramy się na modelu Compal'a FL90.

W pierwszej kolejności ściągamy instrukcję serwisową z informacjami o kolejności demontażu elementów. ŚCIĄGAJ

 

Kolejny krok to rozebranie laptopa zgodnie z instrukcją, oraz wydobycie uszkodzonej karty garficznej. Pech chciał, że owa karta jest jednym z ostatnich elementów jakie trzeba rozkręcić więc dobrze jest przygotować sobie na tą operacje jakieś 45 min.

Dobrym zwyczajem jest sortowanie śrubek na poszczególne grupy odpowiadające elementom które mocują. Dzięki takiemu planowaniu po złożeniu komputera nie okaże się, iż z pozostałych elementów można skręcic drugiego laptopa.

 

Po wydobyciu karty dokonujemy oględzin, czy przypadkiem karta nie została uszkodzona z innych powodów. Poszukujemy ewentualnych przypalonych elementów. Jeżeli wszystkie elementy na karcie wyglądają nienagannie przystępujemy do starannego oczyszczenia jej z pozostałości starej pasty termo przewodzącej. To samo wykonujemy z radiatorem.

Z chipsetu karty należy delikatnie zdjąć ochronną folię izolacyjną, która podczas "wypiekania" uległaby roztopieniu.

 

obrazek 1

 

Następnie przy pomocy dostępnej chyba w każdym domu folii aluminiowej wykonujemy cztery podstawki na których opierać będzie się nasza karta. Zaletą folii alumioniowej jest to, iż nie zmienia ona kształtu pod wpływem ciepła, dzięki czemu podczas pieczenia nasza karta nie spadnie. Na forach najbardziej popularna jest wersja z kulkami których wykonanie nikomu nie powinno stwarzać problemu. Podstawki mają na celu umożliwić równomierny obieg powietrza wokół karty. Na tak stworzonych podstawkach umieszczamy naszą kartę chipem do dołu - tak jak na zdjęciu poniżej. Nigdzie nie podanu powodu takiego ustawienia karty, ale przypuszczalnie chodzi o fakt, iż podczas nagrzewania karty luty się uplastyczniają w związku z czym, gdyby karta umieszczona by była chipem do góry uplastycznione luty pod wplywem cięzaru układu mogłyby zwiększyć swoją powierzchnię zwierając się z sąsidnimi lutami.

obrazek 2

Po przygotowaniu wszystkich niezbędnych rzeczy można rozgrzewać piekarnik do temperatury 180 stopni. Podczas pieczenia stosujemy nadmuch dzięki któremu temperatura w piekarniku jest wyrównana. W nagrzanym piekarniku ciężko jest ustawić szybko i precyzyjnie naszą kartę, dlatego dobrze jest wcześniej przygotować na blasze cały zestaw jak na powyższym zdjęciu. Po uzyskaniu porządanej temperatury wystarczy jedynie włożyć blachę z naszą odpowiednio ustawioną kartą do piekarnika na czas 8 min i 30 sekund. W rożnych źródłach podaje się, iż czas pieczenia nie powinien przekroczyć 11 do 12 minut, gdyż może to spowodować całkowite uszkodzenie karty.

obrazek 3

Co się dzieje podczas pieczenia??

Pod wpływem ciepła następuje nagrzewanie karty, a najbardziej interesujące nas luty ulegają uplastycznieniu odnawiając uszkodzone spojenia. Nie trzeba się obawiać odpadnięcia elementów i calkowitego roztopienia lutów, gdyż temperatura w której luty się topią jest ponad dwukrotnie wyższa i wynosi ok 400 stopni Celsjusza. 180 stopni Celsjusza to normalna temperatura występująca na linii produkcyjnej.

obrazek 4

Gdy uplynie odliczone 8 minut i 30 sekund wyłączamy kuchenkę i otwieramy drzwiczki jednak pozostawiamy kartę wewnątrz na okolo 20 min w celu powolnego ostygnięcia, aby nie ryzykować szokowego studzenia które ponownie mogłoby uszkodzić naszą karte.

Po ostudzeniu możemy przystąpić do ponownego złożenia naszego komputera. Pamietamy o nałożeniu na chipset karty graficznej wcześniej zdjętej folii izolacyjnej, choć w przypadku jej ewentualny brak nie spowoduje problemu, gdyż laptopy konstruowane są tak aby żadne elementy nie powodowały hipotetycznych zwarć.

Należy również pamiętać o prawidłowym nałożeniu na chipset nowej pasty termo przewodzacej dostępnej w każdym sklepie komputerowym od 9 do 30 zł w zależności od marki.

obrazek 5

Po prawidłowym złożeniu laptopa możemy organoleptycznie sprawdzić skuteczność naszego działania. Po analizie wypowiedzi na forach szacuję skuteczność tej metody na 90%. Nie wiadomo, czy pozostałe 10% to błędy użytkowników, złego sprzętu grzejącego, czy też może nieskuteczność metody lub złe rozpoznanie usterki.

Tak czy owak skuteczność jest bardzo wysoka w związku z czym można podjąć osobiście to ryzyko które podejmują w serwisie.

Do ściągnięcia:

  1. Instrukcja serwisowa Compal (mir)

Źródła:

  1. NotebookCheck.pl
  2. forum.notebookreview.com
  3. hardforum.com

Komentarze   

 
Jakub
+2 # Jakub 2014-05-01 12:21
Witam,
Artykuł bardzo stary, ale w moim przypadku okazał się na czasie, po 7latach pracy w California Access JFL92 (GF8600M GT) zastałem czarny ekran, dzięki poradnikowi powyżej, krok po kroku reanimowałem laptopa! Dziękuję za pomoc! Zapewne użytkowników tego modelu można już policzyć na palcach jednej ręki ale jeśli ktoś spotka się z tym problemem polecam metodę opisaną powyżej!
ps. dobra pasta to podstawa, u mnie temp spadły obecnie o połowę! Podczas pracy procesor: ~33C, k.graf: ~63C, co jest praktycznie wynikiem o połowę lepszym niż przed zabiegiem :)

pozdrawiam
Jakub.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
Maciek
+2 # Maciek 2014-06-02 12:04
Trochę czasu już minęło, ale ja nadal używam swojego Compala FL90 ;) Jakoś do niego się przywiązałem, a reanimacja wykonana z sukcesem już 6 razy ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
Jakub
+2 # Jakub 2014-06-04 13:57
6 razy to całkiem sporo! Moj gf dzisiaj po miesiącu i kilku dniach znów odmówił posłuszeństwa (karta obecnie się piecze) Jakie były odstępy czasowe pomiędzy tymi 6ioma pieczeniami?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
Maciek
+1 # Maciek 2014-06-04 14:15
Odstępy czasowe w moim przypadku wynoszą mniej więcej 6 do 8 miesięcy. Nie zapeszając od ostatniego razu mija właśnie 14 miesiąc. Był jednak przypadek, że po którymś pieczeniu musiałem powtórzyć operacje po 2 tygodniach dlatego też nie ma się co zniechęcać ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
pjooter
0 # pjooter 2014-08-12 08:52
tez reanimowałem ja juz 11 razy i smiga smiga ale kupił bym nowa bo takie pieczenia mnie juz kwakwa moze wiecie gdzie mozna nowa karte kupic
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
Maciek
0 # Maciek 2014-10-15 10:00
Na Alledrogo znajdziesz odpowiednik ze stajni AMD, lecz jedynie 256MB pamięci wewnętrznej zamiast 512MB. Swego czasu widziałem ofertę za 400 zł. W zamian za te pieniążki otrzymujesz słabszą, ale wytrzymałą kartę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
Kaleron
-2 # Kaleron 2015-10-28 16:24
Chłopaki, jakiego topnika używacie? Kasi? Ramy?, Kamy?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
Maciek
0 # Maciek 2016-01-26 15:19
Najzwyklejszego Smalca ;) Najlepsze rezultaty można uzyskać. Na smalcu RAM wzrasta 2x.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
Tomek
+2 # Tomek 2016-01-08 07:00
Tym sposobem już reanimowałem ok 10 razy. Czas pieczenia do 15min. Karta chipsetem do góry. Na razie metoda skuteczna. Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież



Twój koszyk jest pusty

Odsłony:
207316
Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © 2009 - 2017 Maciej Kaleta